Pisanie przynosi ulgę... "Jeżeli jest Ci smutno i źle, jezeli doznasz w życiu miłości, bólu, cierpienia i tęsknoty, weź pióro do ręki i pisz, a przyniesie Ci to ulgę i gorycz życia przyjmiesz inaczej" SENEKA
środa, 29 sierpnia 2018
niedziela, 26 sierpnia 2018
W sercu tej ziemi
W sercu tej ziemi
W sercu tej ziemi
znajdziesz
muzykę przedziwną
To dobrzyńska kraina
swą melodię gra
Kłaniają się gościom
drumlinowe pola
Szumią tajemniczo
wierzby i sosny przydrożne
Ostatni wiatrak nostalgią częstuje
W sitowiu jezior
samotnym dworku, ocalałym pałacu
w rozmodlonych krużgankach
kościołów i kapliczek
historia o regionie opowiada
Cudowna Pieta Oborska
o miłosierdziu przypomina
Modli się za nas Matka Boska Skępska
Martwi - Chrystus Frasobliwy
Jerzy Pietrkiewicz pisał i dzwonił
Z Londynu
W Szafarni Chopin wciąż mazurki gra
Każde drzewo, kwiat gajowy zawilec
lipa, dąbrowa
miłość do małej ojczyzny
w sobie chowa
przypis: tytuł wiersza zaczerpnięty z książki Mirosława Krajewskiego
"W sercu tej ziemi" (Rypin 2000, Dom Wydawniczy Verbum)


..tu każdy kwiat historię miejsca
opowiada....
....znajdziesz muzykę przedziwną [...]
Ja usłyszałam i wciąż słyszę, nawet, jak mnie tam nie ma,
to tę muzykę przechowuję w sercu, w pamięci....
Zabieram ją ze sobą w tej swojej wędrówce życia.
O czym mówię? O jakiej ziemi? O miejscu-miejscach, w których przyszłam na świat, w których wzrastałam, a później spędziłam swoje dorosłe życie. Tam to wszystko się zaczęło....
Mój pierwszy krzyk, moja pierwsza łza, mój pierwszy uśmiech, radość i moja pierwsza łza, mój pierwszy ból....
Moje pierwsze oczarowania i moje pierwsze rozczarowania.....
Moja radość i cierpienie, a tego było w moim życiu sporo....
Moja Ziemia Dobrzyńska, jak powiada
prof. Mirosław Krajewski - Dobra Ziemia....
| ..tu każdy kwiat jet ......zdjęcie: Alicja Rupińska |
"Kim człowiek jest i kim się stanie, musi być jakoś chronione przez korzenie tkwiące w tej tajemnicy, którą jest dla każdego
z nas przyjście na świat i miejsce, gdzie to nastąpiło. Mały punkt na globie nie wybrany przez żadnego z nas, nawet choćby miał zostać wybrańcem losu. Co mniejsze, tym bardziej własne." - Jerzy Pietrkiewicz; "Małe ojczyzny na mapie czasu", Warszawa 2001 r.
Tak pięknie pisze o swojej małej ojczyźnie - Jerzy Pietrkiewicz - Książę Poetów Ziemi Dobrzyńskiej.
Na Kujawach i ziemi Dobrzyńskiej nie brakowało i nie brakuje na szczęście - ludzi, którzy chcą pozostawić po sobie ślad, choć cząstkę siebie dla potomnych. Jak to się dzieje?, że ta ziemia ma tylu ludzi z pasją tworzenia? Może to sprawia melancholia kujawskich równin?, może szumu dobrzyńskich wierzb i sosen przydrożnych, widok dobrzyńskich krajobrazów...? Jedno jest pewne:
...w sercu tej ziemi znajdziesz
muzyke przedziwną
maki, magnolie
stokrotki, złociste pola rzepaku
to kujawska równina swą melodię gra...
Wiersz pochodzi z "Album II" - druga edycja - antologia wierszy wydana nakładem Miejsko - Powiatowej Biblioteki Publicznej w Rypinie; 2003 rok.
Zdaniem historyka literatury prof. Jerzego Podgórskiego: "Włocławek jest zagłębiem poetyckim".
Mijają lata, a magia miejsca wciąż trwa....
Tu każde drzewo, każdy kwiat kujawską nutę zna....
Nad losem naszej małej Ojczyzny
czuwa Kasprowicz Jan,
Jerzy Pietrkiewicz....
Chopin w Szafarni wciąż
swoje mazurki gra......
sobota, 25 sierpnia 2018
piątek, 24 sierpnia 2018
Deszcz i łza
Witajcie serdecznie w zmierzchu lata...
Już nadchodzi wrzesień, a z nim jesień...Powoli, powoli....
Deszcz i łza
Już nadchodzi wrzesień, a z nim jesień...Powoli, powoli....
Deszcz i łza
Za oknem deszcz
Na policzku łza
Liście spadają z drzew
Opuszcza cię radość
Wiatr pędzi
chmury
U ciebie
myśli
nawałnica
Słońca coraz
Zwątpienia coraz
więcej
Nie żałuj
wczorajszego
dnia
Czasem
nie - warto
Wróci lato
Zaschnie łza
czwartek, 23 sierpnia 2018
środa, 22 sierpnia 2018
... chmury, chmurki..
wtorek, 21 sierpnia 2018
Spiżem czy oziminą
Zagubiona miłość
( z roboczego tomiku pt. Spiżem czy oziminą?)
z pozdrowieniem i życzeniem spełnionych uczuć - autorka Alicja Rupińska - aliadelajda7@gmail.com
( z roboczego tomiku pt. Spiżem czy oziminą?)
Spotkał ją
słonecznym dniem
Była naprawdę
Nazwał ją
Słoneczkiem
Diamencikiem
Skarbem
Czy to 3 D ?
Pytał siebie i jej
Ona czekała
na niego...
A on... ?
powiedział tylko...
Tak z marszu
wkroczyłaś w
D Y S H AR M O N I Ę
mojego życia...
z pozdrowieniem i życzeniem spełnionych uczuć - autorka Alicja Rupińska - aliadelajda7@gmail.com
PTAK
Dzisiaj coś na pogodę ducha...- fragment z książki pt.:"Igraszki literackie polonistów" - antologia. Wybrali Henryk Markiewicz i Michał Rusinek.
Strona 44
PTAK
Jest taki dziwny ptak,
nie zrywa się do lotu;
czy że mu skrzydeł brak,
czy weny i polotu?
Z całego świata kpi,
jak łabędź prężąc szyję,
albo jak pisklę śpi,
maleńkie i niczyje.
Śmiać się? W zielone grać?
Co robić z takim Ptakiem?
By mu choć nazwę dać,
przezwałem go Głuptakiem
| fot.AR |
poniedziałek, 20 sierpnia 2018
Wyliczanka
Witajcie serdecznie! Proponuję Wam dzisiaj WYLICZANKĘ.
Raz, dwa, raz, dwa
Wyliczanka trwa
Raz na wozie
Pod wozem
drugi raz
Wyliczanka trwa...
Trzy, cztery...
Hop, hyc, bęc...
Nieraz musisz
na kolana klęc...
Czasem przystajesz,
kładziesz się,
a czasem
przez życie
mkniesz jak ptak
Raz, dwa-raz, dwa
Wyliczanka trwa...
Czas z tobą zawsze wygrywa,
a tobie się marzy, że zwyciężysz TY
Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć...
Masz jeszcze apetyt na życie,
a tu trzeba ze sceny zejść...
![]() |
| https://pixabay.com/pl/klepsydra-zegar-czas-1703330/ |
Raz, dwa, raz, dwa
Wyliczanka trwa
Raz na wozie
Pod wozem
drugi raz
Wyliczanka trwa...
Trzy, cztery...
Hop, hyc, bęc...
![]() |
| https://pixabay.com/pl/zegarek-zegarek-na -rękę-packshot-140487/ |
na kolana klęc...
Czasem przystajesz,
kładziesz się,
a czasem
przez życie
mkniesz jak ptak
Raz, dwa-raz, dwa
Wyliczanka trwa...
Czas z tobą zawsze wygrywa,
a tobie się marzy, że zwyciężysz TY
Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć...
Masz jeszcze apetyt na życie,
a tu trzeba ze sceny zejść...
wtorek, 14 sierpnia 2018
Po gorzkiej zesłańczej ziemi...

VIRTUTI MILITARI
Po gorzkiej zesłańczej ziemi
Wśród szerokich nadwołżańskich stepów Szedł twardym krokiem Żołnierz polskiego wojska gorzko roniąc łzy Dręczył go głód Tyfus, malaria, czerwonka Szedł polski żołnierz w trudzie i znoju Marzył o Polsce Wierzył, że zwycięży w boju Za naród, za Ojczyznę Dokuczała mu tęsknota A on wciąż szedł... bo trzeba, bo Polska czeka Wędrował przez lądy i morza W bajkowym Bagdadzie realnie o wolności bajał Exodus żołnierza wciąż trwał Z Palestyny do Egiptu Wreszcie w Toronto wylądował Wkroczył na szlak Dąbrowskiego Drogą do piekła uparcie szedł walczyć o polski raj Z modlitwą na ustach Z bólem w sercu "Może nie wszyscy, ale dojdziemy" O Monte Cassino szedł się bić Włoskie wzgórze spłynęło polską krwią Krwią z krwi i kością z kości Na włoskim wzgórzu między Rzymem a Neapolem śpi żołnierz 2 Korpusu Polskiego Jest Polska, czerwone maki szepcą mu do ucha A on wciąż słyszy słowa generała Andersa; "Dojdziemy i swoje zrobimy" |
Wiersz drukowany w: "Głos Weterana i Rezerwisty"
Link do publikacji: http://www.gwir.pl/kaciki-zainteresowan/milosnicy-kultury-i-sztuki/
jeszcze raz o 500+ ..tak tylko nawiasem...
Nasze życie mogłoby być szczęśliwe...
Otóż niedawno poruszałam problem - kwesię 500+. Dzisiaj jakby ciąg dalszy, czyli o problemach polityki prorodzinnej, która cały czas czeka na rozwiązanie kompleksowe. Jako mamie gromadki dzieci- dziś już dorosłych ludzi, których też, jak większości Polaków dotyka problem poszukiwania pracy, lepszych warunków życia - marzy się rozwiązanie tej kwestii. Myślę, że nie tylko mnie. Otóż 500+ nie rozwiązuje problemu, to nie jest kompleksowe rozwiązanie. Jest dodatek, ale....Nadal barkuje opłacalnej pracy dla rodziców. Cóż? Mówi się, że mało dzieci sie rodzi...Są różne odpowiedzi: a to wygodnictwo, a to.... Dziecku trzeba stworzyć odpowiednie warunki. Do tego musi być przede wszystkim praca-stała- przynosząca realnie wystarczające dochody. Dalej mieszkanie-dom, nawet na raty, ale niech stać na to ludzi. Musi być stabilizacja...A nie daj Boże - wypadku losowego typu - umiera jedno z małżonków-opiekunów. Co wtedy? Przecież nie ma specjalnej pomocy dla tych osamotnionych matek/ojców. Sama byłam w takiej sytuacji. Znam życie. Moje dzieci otrzymały jedną "głodową" rentę- nie ważne było ilu ich jest. Nie było dla nich tzw. renty specjalnej. Wracając do teraźniejszości... Obecnie większość ma pracę na umowy niezbyt korzystne. Dlaczego? To kolejny problem...Więc-dziwić się, że mały przyrost? Ludzie młodzi - niektórzy, ci co nie mają pracy - muszą emigrować, albo żyją na garnuszku u rodziców. Gdzie w tym wszystkim normalne rodzicielstwo. Nie ma odpowiednich finansów nadal, mimo 500+ Kolejny problem to poszukiwanie "chleba" zagranicą. Co wtedy z dziećmi? Nie zawsze można zabrać, bo i gdzie i w jakich warunkach? Wielokrotnie są to hotele, campingi itp. Nie dla dzieci.
![]() |
| https://pixabay.com/pl/tulipany-kwiaty-kwiat-czerwony-2146373/ |
Subskrybuj:
Posty (Atom)





