niedziela, 26 sierpnia 2018

W sercu tej ziemi

W sercu tej ziemi


W sercu tej ziemi
znajdziesz
muzykę przedziwną
To dobrzyńska kraina
swą melodię gra
Kłaniają się gościom
drumlinowe pola
Szumią tajemniczo
wierzby i sosny przydrożne
Ostatni wiatrak nostalgią częstuje
W sitowiu jezior
samotnym dworku, ocalałym pałacu
w rozmodlonych krużgankach
kościołów i kapliczek
historia o regionie opowiada
Cudowna Pieta Oborska
o miłosierdziu przypomina
Modli się za nas Matka Boska Skępska
Martwi - Chrystus Frasobliwy
Jerzy Pietrkiewicz pisał i dzwonił
Z Londynu
W Szafarni Chopin wciąż mazurki gra
Każde drzewo, kwiat gajowy zawilec
lipa, dąbrowa
miłość do małej ojczyzny
w sobie chowa

przypis: tytuł wiersza zaczerpnięty z książki Mirosława Krajewskiego
"W sercu tej ziemi" (Rypin 2000, Dom Wydawniczy Verbum)













..tu każdy kwiat historię miejsca

  opowiada....















....znajdziesz muzykę przedziwną [...] 
  
        Ja usłyszałam i wciąż słyszę, nawet, jak mnie tam nie ma,
    to tę muzykę przechowuję w sercu, w pamięci....
       Zabieram ją ze sobą w tej swojej wędrówce życia.
    O czym mówię? O jakiej ziemi? O miejscu-miejscach, w          których przyszłam na świat, w których wzrastałam, a później spędziłam swoje dorosłe życie. Tam to wszystko się zaczęło....
    Mój pierwszy krzyk, moja pierwsza łza, mój pierwszy uśmiech, radość i moja pierwsza łza, mój pierwszy ból....
Moje pierwsze oczarowania i moje pierwsze rozczarowania.....
    Moja radość i cierpienie, a tego było w moim życiu sporo....
    Moja Ziemia Dobrzyńska, jak powiada 
                  prof. Mirosław Krajewski - Dobra Ziemia....

..tu każdy kwiat jet ......zdjęcie: Alicja Rupińska

  "Kim człowiek jest i kim się stanie, musi być jakoś chronione przez korzenie tkwiące w tej tajemnicy, którą jest dla każdego
 z nas przyjście na świat i miejsce, gdzie to nastąpiło. Mały punkt na globie nie wybrany przez żadnego z nas, nawet choćby miał zostać wybrańcem losu. Co mniejsze, tym bardziej własne."  - Jerzy Pietrkiewicz; "Małe ojczyzny na mapie czasu", Warszawa 2001 r.

Tak pięknie pisze o swojej małej ojczyźnie - Jerzy Pietrkiewicz - Książę Poetów Ziemi Dobrzyńskiej.
     Na Kujawach i ziemi Dobrzyńskiej nie brakowało i nie brakuje na szczęście - ludzi, którzy chcą pozostawić po sobie ślad, choć cząstkę siebie dla potomnych. Jak to się dzieje?, że ta ziemia ma tylu ludzi z pasją tworzenia? Może to sprawia melancholia kujawskich równin?, może szumu dobrzyńskich wierzb i sosen przydrożnych, widok dobrzyńskich krajobrazów...?  Jedno jest pewne:

   ...w sercu tej ziemi znajdziesz 
      muzyke przedziwną
      maki, magnolie
      stokrotki, złociste pola rzepaku
      to kujawska równina swą melodię gra...

Wiersz pochodzi z "Album II" - druga edycja - antologia wierszy wydana nakładem Miejsko - Powiatowej Biblioteki Publicznej w Rypinie; 2003 rok. 
     Zdaniem historyka literatury prof. Jerzego Podgórskiego: "Włocławek jest zagłębiem poetyckim".

     Mijają lata, a magia miejsca wciąż trwa....
     Tu każde drzewo, każdy kwiat kujawską nutę zna....
     Nad losem naszej małej Ojczyzny 
     czuwa Kasprowicz Jan,
     Jerzy Pietrkiewicz....
     Chopin w Szafarni wciąż 
     swoje mazurki gra......

piątek, 24 sierpnia 2018

Deszcz i łza

     Witajcie serdecznie w zmierzchu lata... 
          Już nadchodzi wrzesień, a z nim jesień...Powoli, powoli....
          

     

Deszcz i łza

Za oknem deszcz
Na policzku łza
Liście spadają z drzew
Opuszcza cię radość
Wiatr pędzi
chmury
U ciebie
myśli
nawałnica
Słońca coraz
https://pixabay.com/pl/las-staw-wody-deszcz
-lato-piękno-22118/
mniej
Zwątpienia coraz
więcej
Nie żałuj
wczorajszego
dnia
Czasem
nie - warto
Wróci lato
Zaschnie łza

środa, 22 sierpnia 2018

... chmury, chmurki..




Tańczą na niebie
C H M U R Y
niepokorne nieba
C Ó R  Y
Jedną z nich jestem
   J  A
drugą jesteś
   T  Y
Na niebie jest
tysiące gwiazd
Każdy z nas
      swoją 
G W I A Z D Ę
      ma.


https://pixabay.com/pl/molo-ocean-morze-wody-spos%C3%B3b-569314/

wtorek, 21 sierpnia 2018

Spiżem czy oziminą

Zagubiona miłość
               ( z roboczego tomiku pt. Spiżem czy oziminą?)



Spotkał ją
słonecznym dniem
Była naprawdę
Nazwał ją

Słoneczkiem
Diamencikiem
Skarbem
Ona jego - Enigmą

Czy to 3 D ?
Pytał siebie i jej                              
Ona czekała
na niego...
A on... ?
powiedział tylko...
Tak z marszu
wkroczyłaś w
D Y S H AR M O N I Ę
mojego życia...




z pozdrowieniem i  życzeniem spełnionych uczuć - autorka Alicja Rupińska - aliadelajda7@gmail.com

PTAK


Dzisiaj coś na pogodę ducha...- fragment z książki pt.:"Igraszki literackie polonistów" - antologia. Wybrali Henryk Markiewicz i Michał Rusinek.

Strona 44

PTAK

Jest taki dziwny ptak,

nie zrywa się do lotu;
czy że mu skrzydeł brak,
czy weny i polotu?

Z całego świata kpi,
jak łabędź prężąc szyję,
albo jak pisklę śpi,
maleńkie i niczyje.

Śmiać się? W zielone grać?
Co robić z takim Ptakiem?
By mu choć nazwę dać,
przezwałem go Głuptakiem


kwiaty
fot.AR

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Wyliczanka

Witajcie serdecznie! Proponuję Wam dzisiaj WYLICZANKĘ.

https://pixabay.com/pl/klepsydra-zegar-czas-1703330/

Raz, dwa, raz, dwa

Wyliczanka trwa
Raz na wozie
Pod wozem
drugi raz
Wyliczanka trwa...
Trzy, cztery...
Hop, hyc, bęc...
https://pixabay.com/pl/zegarek-zegarek-na
-rękę-packshot-140487/
Nieraz musisz 
na kolana klęc...
Czasem przystajesz,
kładziesz się,
a czasem 
przez życie
mkniesz jak ptak
Raz, dwa-raz, dwa
Wyliczanka trwa...
Czas z tobą zawsze wygrywa,
a tobie się marzy, że zwyciężysz TY
Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć...
Masz jeszcze apetyt na życie,
a tu trzeba ze sceny zejść...

wtorek, 14 sierpnia 2018

Po gorzkiej zesłańczej ziemi...


VIRTUTI MILITARI

  Po gorzkiej zesłańczej ziemi
  Wśród szerokich nadwołżańskich stepów
  Szedł twardym krokiem
  Żołnierz polskiego wojska
  gorzko roniąc łzy
  Dręczył go głód
  Tyfus, malaria, czerwonka
  Szedł polski żołnierz
  w trudzie i znoju
  Marzył o Polsce
  Wierzył, że zwycięży w boju
  Za naród, za Ojczyznę
  Dokuczała mu tęsknota
  A on wciąż szedł...
  bo trzeba, bo Polska czeka
  Wędrował przez lądy i morza
  W bajkowym Bagdadzie
  realnie o wolności bajał
  Exodus żołnierza wciąż trwał
  Z Palestyny do Egiptu
  Wreszcie w Toronto wylądował
  Wkroczył na szlak Dąbrowskiego
  Drogą do piekła uparcie szedł
  walczyć o polski raj
  Z modlitwą na ustach
  Z bólem w sercu
  "Może nie wszyscy, ale dojdziemy"
  O Monte Cassino szedł się bić
  Włoskie wzgórze spłynęło polską krwią
  Krwią z krwi i kością z kości
  Na włoskim wzgórzu
  między Rzymem a Neapolem
  śpi żołnierz 2 Korpusu Polskiego
  Jest Polska, czerwone maki
  szepcą mu do ucha
  A on wciąż słyszy słowa generała Andersa;
  "Dojdziemy i swoje zrobimy"

 Wiersz drukowany w: "Głos Weterana i Rezerwisty"


jeszcze raz o 500+ ..tak tylko nawiasem...




Nasze życie mogłoby być szczęśliwe...

 
Otóż niedawno poruszałam problem - kwesię 500+. Dzisiaj jakby ciąg dalszy, czyli o problemach polityki prorodzinnej, która cały czas czeka na rozwiązanie kompleksowe. Jako mamie gromadki dzieci- dziś już dorosłych ludzi, których też, jak większości Polaków dotyka problem poszukiwania pracy, lepszych warunków życia - marzy się rozwiązanie tej kwestii. Myślę, że nie tylko mnie. Otóż 500+ nie rozwiązuje problemu, to nie jest kompleksowe rozwiązanie. Jest dodatek, ale....Nadal barkuje opłacalnej pracy dla rodziców. Cóż? Mówi się, że mało dzieci sie rodzi...Są różne odpowiedzi: a to wygodnictwo, a to.... Dziecku trzeba stworzyć odpowiednie warunki. Do tego musi być przede wszystkim praca-stała- przynosząca realnie wystarczające dochody. Dalej mieszkanie-dom, nawet na raty, ale niech stać na to ludzi. Musi być stabilizacja...A nie daj Boże - wypadku losowego typu - umiera jedno z małżonków-opiekunów. Co wtedy? Przecież nie ma specjalnej pomocy dla tych osamotnionych matek/ojców. Sama byłam w takiej sytuacji. Znam życie. Moje dzieci otrzymały jedną "głodową" rentę- nie ważne było ilu ich jest. Nie było dla nich tzw. renty specjalnej. Wracając do teraźniejszości... Obecnie większość ma pracę na umowy niezbyt korzystne. Dlaczego? To kolejny problem...Więc-dziwić się, że mały przyrost? Ludzie młodzi - niektórzy, ci co nie mają pracy - muszą emigrować, albo żyją na garnuszku u rodziców. Gdzie w tym wszystkim normalne rodzicielstwo. Nie ma odpowiednich finansów nadal, mimo 500+ Kolejny problem to poszukiwanie "chleba" zagranicą. Co wtedy z dziećmi? Nie zawsze można zabrać, bo i gdzie i w jakich warunkach? Wielokrotnie są to hotele, campingi itp. Nie dla dzieci.

wśród....poezjąiprozą-Gdynia-Alicja Rupińska
https://pixabay.com/pl/tulipany-kwiaty-kwiat-czerwony-2146373/