środa, 17 października 2018

Wędrówką nasze życie jest...

   Witam serdecznie! 
Dzisiaj proponuję wiersz pt. :"Wędrówka"
   Nasze życie wędrówką jest...


Z głową marzeń pełną
bagażem niespełnionych snów
krążymy
w przestrzeni kosmicznej
Próbujemy znaleźć lokum
na błękitnej kuli
Niezdarnie się poruszamy
w labiryncie życia
Szukamy ciepłych rąk
Mkniemy wokół Słońca
Rzeźbimy swoje życie
dalekie od kunsztu Dedala
W obawie o własne "ja"
Odgradzamy się murem
warownym
Niepomni chińskiej legendy
marzymy o wzlotach
bez rezerwy na upadki
Mitycznym lotem Ikara
wznosimy się ponad chmury
to znów spadamy
jak głaz toczony przez Syzyfa
Z ramion kochanka trafiamy 
w objęcia Orfeusza
Śni się nam Olimp
nektar i ambrozja
A za drzwiami dziś i jutra
czai się jeszcze jeden bóg
- Tanatos


https://pixabay.com/pl/yorkshire-jesień-sunshine-rano-2900064/

wtorek, 16 października 2018

Róża piękny kwiat...

Witajcie serdecznie w ten piękny jesieni czas...
dzisiaj o róży, która jest pięknym kwiatem.
Zanim kilka moich wersów - proponuję piękne słowa:



                                                Rozkwitają . Milczą pośród liści ,
                                                                 W kij związane lub pną się na kratę ...
                                                                 Dekoracje ! Jeńcy ! Statyści !
                                                                 Łatwo chwalić kwiaty ,
                                                                 Lecz być kwiatem ?


                                      ( Maria Pawlikowska-Jasnorzewska )



Piękne słowa - wersy wielkiej poetki...jakże trudno być kwiatem...



          RÓŻA

Wyrosłam
w twoim ogrodzie
pielęgnowałeś mnie
troskliwie
ochraniałeś od zimna
i wiatru
Kroplami rosy lśniłam
w słońca blasku
zniewolony zapachem
całowałeś namiętnie
każdy płatek                                                          
mego ciała
Nazywałeś mnie różą...
Piękny to był czas
raj utracony...
Pewnego razu
zabrałeś mnie w świat
Pegaz
rumak rozszalały
użyczył nam skrzydeł
galopował
po niebieskich polanach
Podstępny Zefir
zaprosił nas                                             
na swoją ucztę
pozostał smutek
                                 żal ...

https://pixabay.com/pl/róża-filiżanka-kawy-okładka-2796228/

niedziela, 14 października 2018

Szkolnych lat czar...

  



 Dobrym czasem dla mnie był czas spędzony w szkole. Chętnie chodziłam do niej i chętnie się uczyłam. To była stara drewniana szkoła. O, jakże często ją wspominam, nawet mi się nieraz przyśni. Można to miejsce wygooglować:Link:https://pl.wikipedia.org/wiki/Czy%C5%BCewo_(wojew%C3%B3dztwo_kujawsko-pomorskie)
Czyżewo – wieś w Polsce położona w województwie kujawsko-pomorskim, w powiecie rypińskim, w gminie RypinW latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa włocławskiego. Obecnie sołtysem wsi Czyżewo wraz z Rakowem jest Jarosław Jankowski[1]
     Dziś to opuszczony budynek z zabitymi oknami
i informacyjną tabliczką, czekający na kogoś, kto podejmie się trudu przywrócenia go do użytku, do tzw. świetności. Mam nadzieję, że znajdzie się osoba – mecenas, który zaopiekuje się tym budynkiem, a może powstanie jakieś regionalne muzeum?
  Szkoła w Czyżewie była oddalona od mojego domu w Rakowie – o kilka dobrych kilometrów; mówiono, że ze 3,5 kilometra do 4. w zależności od tego, czy się ją skracało dobrze znanymi nam skrótami.No, ale cóż tam te kilometry.., kiedy szkoła była miejscem, gdzie się uczyło,poznawało, spotykało z rówieśnikami. Działo się wtedy zawsze coś nowego....W domu byłoby za nudno, no i co z edukacją? W tej małej szkole było najpierw 8 klas, później już mniej. Akurat ja uczęszczałam do niej 7 lat, a 8.klasę kończyłam jako dojeżdżająca – w Rypinie. W tej małej drewnianej szkole było kilka klas, kancelaria – to na dole, a na kondygnacji – piętrze- jeszcze klasa i małe mieszkania dla nauczycieli. Tak było za moich szkolnych czasów. Mały, drewniany budynek, który tak zapamiętałam, który mi się czasem śni. Szkoła w Czyżewie była małą szkołą i miała nie za wielu uczniów. W klasach było nas kilkunastu. Klasy , a raczej ich wyposażenie różniło się znacząco od dzisiejszych klas. Siedzieliśmy w drewnianych ławkach z kałamarzem na środku. Nasza biblioteka to było kilka oszklonych szaf z książkami. Z przyjemnością i z prawdziwym zapałem czytaliśmy znajdujące się tam książki. Nie było sali gimnastycznej – było zwykłe boisko. A jednak... był, a raczej pozostał czar tych lat...
I co najważniejsze – byli NAUCZYCIELE, których zapamiętaliśmy i wspominamy. Przechowujemy pamięć, zdjęcia w albumach.Ja mam, nie zgubiłam żadnego, mimo moich – kilkunastu – przeprowadzek.
    I tu PUENTA – UKŁON – PODZIĘKOWANIA
za czas, który mi poświęciliście, za przekazaną wiedzę, zarówno tę z książek, jak i tę życiową. 

                                  DZIĘKUJĘ.

Pamiętam, wszystko pamiętam...
śp. Pana Henryka- kierownika szkoły,
p. Jankę, która była moją pierwszą wychowawczynią
i panią od j.polskiego. ps. Tu mała dygresja...ale na wesoło, tak radośnie - pamiętam tę dwójkę z j. polskiego za opowiadanie, które naprawdę sama napisałam. 
ps. Sprawa wyjaśniona- Pani Janka już wie, że to wtedy, w tych pierwszych szkolnych latach – zaczynałam swoje próby....
A na tym zdjęciu moja pierwsza wychowawczyni, pani od j.polskiego,
no i ja - ta mała dziewczynka w czarnej sukience z białym kołnierzykiem
i "pociesznie krzywo" podciętą grzywką...




























p. Wandę i jej męża – Leszka. 
Pani Wandzia nauczyła mnie j.rosyjskiego.
p. Krystynę, sympatyczna pani od matematyki – 
z matematyki nie byłam orłem, ale ambitnie się starałam..
p. Elę – też od j. polskiego
p. Marię od geografii, panią, dzięki , której zaczęłam marzyć też o podróżach
śp. p. Kazimierza, który uczył nas historii - dobry człowiek to był

      Wszystkich Was pamiętam. Dziękuję. Pamiętam też 
i naszą klasę – wspominam tych, co odeszli – śpijcie spokojnie . My też tam pójdziemy. A tych, co pozostali – Pozdrawiam!.Tyle wspomnień z lat szkolnych – tych najwcześniejszych.Te z lat późniejszych też wspominam bardzo serdecznie. 

sobota, 13 października 2018

piątek, 12 października 2018

Jesienny wiatr




Jesienny wiatr
niezły kpiarz
jesienny wiatr
z losu sobie drwi
z nas – drwi CZAS
Jesienny wiatr
z niejednego drzewa
liście skradł
Naszą młodość
skrada CZAS
Jesienny wiatr
jest z nami dopóty
dopóki przychylny
jest NAM CZAS

https://pixabay.com/pl/jesień-krajobraz-natura-złota-219972/


wtorek, 9 października 2018

z podziękowaniem i pozdrowieniem

Witajcie serdecznie. Dziękuję Wam za to, że tu zaglądacie- na blog. Założyłam go w grudniu 2015 roku. Już niebawem kolejna rocznica...Często zaglądam do statystyk ...Okazuje się, że  odsłony tegoż bloga są w różnych krajach- już w ponad stu krajach świata- DZIĘKUJĘ!

Widzę, że macie też ulubione swoje wiersze-teksty, które często "odgrzebujecie". 
To mnie bardzo cieszy. Jednym  z nich jest np. Szósty zmysł
Chciałam się też podzielić z Wami dobrą wiadomością; kolejny mój tomik pt. Taniec uczuć - jest już w druku. Tym razem wiersze wydane będą przez Wydawnictwo Manufaktura słów w Gdyni. Równolegle 10 moich wierszy ukaże się w antologii - Wydawnicwo ASTRUM we Wrocławiu.

xxxxxxxxxxxxxxx

Szósty zmysł
istniejesz dla mnie_ze mną
http://chomikuj.pl/Salem_/*26gt*3b+gallery/*c2*a8+bajki
Siódmy cud świata
Istniejesz
Dla mnie
We mnie
Ze mną
Obok                       
Widzę
Słyszę
Czuję
Dotykam cię
Zostań!

poniedziałek, 8 października 2018

KLUCZ


                  Oczekiwanie


wciąż czekam
na twój znak

czuły gest

Milczysz

wyręczasz
się wzrokiem

Wciąż
gości
miłość
w twoich
oczach




                                                  KLUCZ


Zgubione szczęście
jak złamane
skrzydło ptaka
chowa się
przed deszczem
u c i e k a
by wrócić
do słońca
Zranione szczęście
uczy się korekty
ślęczy nad
rekapitulacją
w y z n a ń
Szuka odpowiedzi
na pytania
których
z a b r a k ł o

Proste kłamstwa
krzyżują człowieka
kolejna miłość
kusi z-martwych-staniem...


z życzeniami na dobry tydzień - Alicja-

https://pixabay.com/pl/drewna-charakter-krajobraz-jesienią-3119829/







piątek, 5 października 2018

NADZIEJA

Trzy cnoty Boskie: wiara, nadzieja, miłość. Z nich najsilniejsza miłość - powiadają....W moim życiu to tak, jak w piosence Eleni: ile trzeba przejść dróg......? Ano wiele i to niejednokrotnie tych trudnych, doznając bólu, cierpienia... Zawsze miałam NADZIEJĘ, że złe się skończy. Powtarzałam sobie: nie rezygnuj, nie poddawaj się, przecież kiedyś będzie-musi być lepiej. Mówiłam sobie: weź się w garść, przecież nie zrezygnujesz, nie poddasz się na finiszu....Szukaj nadziei - nawet w nieszczęściu....Dzięki temu żyję... Mówią, że czas leczy rany...pewnie tak....ale człowiek pamięta...
       Wiem też, że trzeba mieć świadomość, że, żeby iść dalej trzeba zamknąć za sobą niektóre drzwi...Wiele rzeczy niby się wie, ale....nie jest to takie łatwe.... To takie refleksje...
                 Życzę wszystkim wiary, nadziei i miłości.




..patrząc na morze....
Przycupnęła
na krawędzi
wczorajszej
nocy
w poszarpanych
łachmanach
Wyglądała
jak
żebraczka
Prosiła
o                                                       
jeszcze
kolejny raz
Czy jej się uda?
Powiadają,
że jest
głupia
tańczy
bez
muzyki                                 
 
w ciemnościach
widzi
ciągle
powtarza
proszę
o
jeszcze
raz




         Nadzieja

Moja nadzieja

ma barwy maja
Moja nadzieja
jest koloru szmaragdowego
znajdziesz ją wszędzie
Płynie w falach Turkusowego Jeziora
Biega w seledynowej sukience
pośród pól i łąk
Kwitnie w ogrodach
Szemrze w sitowiu
Moja nadzieja
Zawsze do mnie powraca

czwartek, 4 października 2018

...błahym problemom w oczy się śmiej...

Contra spem spero....

Dopóki żyjesz...
marzenia miej
błahym problemom
w oczy się śmiej...
Proszę, 
miej marzenia
Niech są,
niech w tobie
nie zgasną
Nawet wtedy,
kiedy gwiazdy 
na niebie zasną
Miej marzenia...
Noś je w myśli,
pielęgnuj w sercu
Nie wspominaj 
złych dni
Czas bólu
w perzynę obracaj
Marzenia miej...
Idź do przodu,
biegnij...
Zawsze do marzeń
w r a c a j !
Daj im błyszczeć
Proszę, daj...
One nie pozwolą
cię z n i s z c z y ć !
Nawet z mroźnego
grudnia
uczynią ci słodki MAJ



https://pixabay.com/pl/photos/?q=kwiaty+bukiet&hp
=&image_type=all&order=&cat=&min_width=&min_height=

wtorek, 2 października 2018

..doszukujemy się sensu...



      SENS

Nad szarością nocy
Nad prozą dnia
Czuwa Bóg
Nie widzisz Go
a czujesz
Z nim
przekraczasz
niejeden próg
W ciemnościach
znajdujesz blask
wierząc
że z chaosu
codzienności
choć

chwilę
świętości
uchwycisz
W beznadziei
nadzieję
znajdziesz
i zapragniesz
kochać...


https://pixabay.com/pl/tło-bokeh-światło-okrąg-punkty-2709658/

poniedziałek, 1 października 2018

Królowa "LUIZA"


Królowa Luiza

Górniczą windą
Mkniemy w dół
Sztolnią szybu
„Wilchelmina”
Schodzimy w tajemniczy
świat chodników i ganków
Stalowe obudowy
gąszcz kabli
rury, lutniociągi
stalowym wzrokiem
Obejmują niepokornego
oglądacza

Kiedyś
był tu człowiek
Pokorni panowie
w białych koszulach
i czarnych kamizelkach
ciężkimi młotami
wbijali żelazne kliny
w czarne ściany
strzałowy brygady
dawał sygnał do startu
ładowacze w pocie czoła
ładowali diament
do skrzyń włócznych
Czarnym korytarzem
czarne klejnoty
pchał ślepr
od czarnej roboty
spec
Jęk górników mieszał się
z ostrzegawczym
jękiem stempli sosnowych
stęsknione kołowroty
https://www.google.pl/search?
wyciągały podziemny
urobek
dla stęsknionych
ciepła – ludzi

Jeszcze nie tak dawno
w podziemnym królestwie
królowała królowa „Alpina”
Mechaniczna maszyna