Pasek wideo

Loading...

piątek, 22 września 2017

Linia kredytowa

"Życie tyle jest warte, ile w nim jest szczęścia"  - H. Sienkiewicz

        "Kto wierzy w szczęście, ma szczęście" - T. Hebbel

https://pixabay.com/pl/słoneczniki-bukiet-żółty-lato-2483830/


                                Linia kredytowa...


Ciekawą podróż zafundował mi los


do ręki włożył bilet kredytowy


celem podróży - życie


rozkład jazdy?


niestabilny


Jako załącznik trzymam w torebce


kartę telefoniczną


łączność z cywilizowanym światem


świetne świadectwo


postępującej techniki


Ilość impulsów?


zmniejszona po każdej rozmowie


mój kredyt maleje


odsetki życiowe płacę


na bieżąco


nie trzeba komornika


Stopa oprocentowania


zmienna


zaufanie moje


do instytucji kredytowej wzrasta


pozostaje nadzieja


Wierzę


że linia kredytowa


zostanie przedłużona o następny rok.




05.07.1998.     Z mojego pierwszego tomiku poezji pt. 
"Weź moją miłość i moje tęsknoty"

 ( NKL Włocławek).





czwartek, 21 września 2017

Życie - to trudna SZTUKA



https://pixabay.com/pl/lato-nadal-życie-walizka-w-polu-785231/

Czy jestem bliźnim dla innych? - 
                         zasłyszane, przeczytane, zacytowane:

Każdy z nas został stworzony po to, żeby być szczęśliwym. Ma kochać i być kochanym , nie trzeba tego udawadniać,
bo każdy, kto jest szczęśliwy nawet przez krótki czas,
zdaje sobie sprawę, że jest na dobrej drodze, że idzie w dobrym kierunku. Natomiast, każdy kto popada w smutek,
rozpacz, ma świadomość, że idzie złą drogą, zdąża w złym kierunku. - Oby miał- niektórzy są tak zadufani w sobie , że niestety - nie widzą_ Oni kochają własne EGO-

Bliźnim dla kogoś-mądrze dawać, mądrze ufać---nie dać się zamnipulować innym "cwaniaczkom"
- to czasem niełatwe - trzeba racjonalnie myśleć - poskramiać emocje, a włączyć ROZUM

Czy naprawdę?w pełni znaczenia tego słowa, oczywiście - prawidłowo pojmowanym- potrafimy być bliźnim dla innych? Warto by było, żeby każdy z nas sam sobie odpowiedział na to pytanie. Och, jakże łatwo mówić, łatwo obiecywać... 
Zwłaszcza, łatwo , jak ja to mówię "puszczać słowa na wiatr". To niby tak metaforycznie brzmi, ale boli, jak obietnice, słowa nie mają zastosowania w praktyce. To taka mini refleksja.... Nam wszystkim się przydaje, by nie przekraczać pewnych zasad, norm, tzw. przyzwoitego zachowania. Oby w tym szalonym pędzie życia nie opuszczały nas zdrowy rozsądek itd. Pamiętajmy, że nie jesteśmy sami i nie tylko MY się liczymy. Są też inni, którzy też idą drogą życia, którzy też pragną szczęścia... Niech nas nie zdominują:  zazdrość, obłuda, cwaniactwo, plotkowanie o innych (u kogoś widzę pod lasem, a u siebie nie mogą dojrzeć pod nosem) pazerność, zwłaszcza chęć zabierania-rozporządzania czyimś dobrem, czy też wręcz "czyhanie" na ... przejawiając postawę roszczeniową typu: a co, mnie się to należy itp. Niech nas nie zdominują te brzydkie cechy, bo z nimi nie będzie nam łatwo być bliźnim dla innych.

ps. Czasem zbytnie zapatrzenie w siebie i przejmowanie się tylko swoim JA doprowadza do tego, że nie dostrzegamy ważnych spraw, na które już nie będzie czasu. On mija bezpowrotnie.
Czasem - gdy ulegamy wpływom-manipulacjom-innych 
przegrywamy własne JA.
Czasem naprawdę warto odrobinę wyobraźni - empatii- postawienie sobie pytania: a co ja bym wtedy zrobił/zrobiła?
Czasem warto i trzeba siebie rozgrzeszyć, a nie tylko mówić: ja jestem OK.
Z pewnością zawsze trzeba iść własną drogą- nie na "skróty"
Z pewnością trzeba słuchać własnego sumienia, a nie "podszeptów" tych, którym zależy na tym, żeby nas zawieść na tzw. "manowce" i mieć z tego radość, albo tych, którzy sami nie uporządkowali własnego JA- a tak bardzo zajęci są "porządkowaniem" innych.
A tak generalnie - silny człowiek z silną osobowością szuka....

poniedziałek, 18 września 2017

Codziennie wschodzi i zachodzi słońce...


https://pixabay.com/pl/lato-nadal-życie-ogród-na-zewnątrz-783347/


 Zmaganie z losem

Codziennie wschodzi
i zachodzi słońce
witamy kolejny dzień
budzimy sie ze snu
pracujemy
budujemy
żyjemy

Móc żyć
jak to pięknie brzmi
czasem
przeklinamy los
życie też głaszcze po glowie
to znów cios
kolejny cios
lecz bardzo chcemy być


niedziela, 17 września 2017

Patrząc w niebo


Patrząc w niebo...myślisz....



                       Witajcie serdecznie w dniu nowego tygodnia,

w dniu tygodnia, w którym przychodzi kalendarzowa 
                          JESIEŃ.

      Tysiące gwiazd na niebie

Tysiące westchnień w potrzebie
Tysiące przekleństw niepotrzebnych
Tysiące przysiąg " wietrznych"
Tysiące obietnic nierealnych
Tysiące uczuć, szkoda, że tylko
w e r b a l n y c h


Trudno zmieniać ludzi
Trudno zmieniać świat
Trudno zawrócić rzeki nurt
Trudno za życia stanąć u Raju wrót
Spotykasz przeszkód  tysiące

..nawet takie małe maki są piękne...

Wylewasz łez tysiące
Dotykasz szczęścia...
przez chwil tysiące...
Nie zawsze pięknym jest ten świat
nie zawsze w plecy tylko..
wieje przyjazny wiatr..
A jednak...cholera...
to właśnie poznania 
wart jest ten

ŚWIAT




                              Proszę - wejdźcie też w link  i naciśnijcie GŁOSUJ!

https://konkurs.blog.kik.pl/k/alicjaRupinska
https://konkurs.blog.kik.pl/k/alicjaRupinska

                                                                                               DZIĘKUJĘ!

sobota, 16 września 2017

Wspomnij LATO -zapraszam do zabawy!

Witajcie serdecznie. Wśród blogerów rozpisano konkurs na wspomnienie LATA.
Taki króciutki - 2 tys. znaków. Wspomniałam LATO w formie poetyzującej-zobaczcie jak.


Proszę - wejdźcie też w link  i naciśnijcie GŁOSUJ!

https://konkurs.blog.kik.pl/k/alicjaRupinska
https://konkurs.blog.kik.pl/k/alicjaRupinska


Alicja Rupińska
Blog: poezjąiprozą.blogspot
O mnie
Piszę z potrzeby serca, pisanie przynosi mi ulgę...


Moja wizja tematu miesiąca
Mija lato.. jak co roku. No coż? To normalne-zgodnie z naturą. I dobrze, tak ma być. Cztery pory roku, a nawet sześć - to nasz polski krajobraz. Opustoszały nadmorskie plaże, zostały letnich wspomnień bagaże... Proponuję wspomnienie lata w wierszu.. Gromada ptaków przepłynęła po niebie zatoczyła ostatni krąg nad łąką pożegnalny taniec lata Jeszcze raz pokłoniły się podróżnym trawy i liście w żółte szaty ubrane Hałaśliwy zegar wyrwał mnie z zadumy smutne wahadło czasu Cicho cykał świerszcz zabłąkana mucha przycupnęła na lampie wtórował jej motyl spóźniony piechur Spojrzałam w okno czarna peleryna nocy otuliła moje ciało Kochany tak bardzo potrzebuję Twoich ramion Wspomnienie letniej wędrówki - też w wierszu: REDYK Każdego roku po Zośce wypędzają górale na hale owce Gazdowie Bacom dobytek oddają Pędzą owce, jadą wozy, orkiestranci grają Wiozą kotły, gieloty, puciyry, cebrzyki i inne zdziorty W kotliku tli się ogień, idzie orszak wiejskiej hałastry Wędrują do wojska owce i ich kaprale Wrócą za pięć miesięcy, po świętym Michale Patrzą i dziwują się ludzie miastowe Cóż to za obrzęd, co za odpustowanie Wielkie to święto redykiem zwane I jeszcze jedno-znad morza: Mewie radio Mewy to ptaki towarzyskie, no czasem niektóre lubią posiedzieć S O L O Z pewnością nie te na Orłowskim M O L O Te usiadły sobie na "molowski płotek" i słuchają ptasich plotek Wymieniają się wieściami i karmią od spacerowiczów ł a k o c i a mi Pozdrawiam dorosłych i dzieci. Za rok powitamy LATO znów. Będzie słońce, morze i góry...spacery, wycieczki i podróże ... te małe i te duże.


Głosów: 8

piątek, 15 września 2017

Jak nas widzą, tak nas piszą

Witam serdecznie! Dzisiaj proponuję fr. ze wstępu książki Jolanty Ostrowskiej pt. Jak nas widzą, tak nas piszą.

"Jedni mówią, że człowiek jest kowalem swego losu, drudzy uważają, że przypomina marionetkę poruszaną czyjąś ręką. 
Erazm z Rotterdamu porównywał życie ludzkie do komedii, 
w której każdy występuje w innej masce i gra swoją rolę, 
dopóki nie zostanie przez reżysera sprowadzony ze sceny.

https://pixabay.com/pl/maski-wenecji-maski-1834018/
W rzeczywistości na naszą życiową rolę składa się kilka, a może kilkanaście mniejszych. Niektóre gramy jednocześnie. 
Pierwszoplanowe role wyznacza rodzinny krąg. W zależności od wieku jesteśmy dziećmi lub rodzicami, żonami bądź mężami, wspólnie kształtującymi swoje małżeństwa albo wścibskimi czy życzliwymi sąsiadami. Te role odtwarzamy najdłużej, więc zrosły się z nami jak druga skóra. chyba jesteśmy w nich najprawdziwsi, najbardziej przekonujący, wyraźnie widać nasze twarze. 
   Inny krąg stanowią nasze uczniowskie, a później zawodowe zadania. Stajemy się malarzami, żołnierzami, adwokatami, kucharzami czy stolarzami. Często w swoich miejscach pracy jesteśmy postrzegani jednowymiarowo. Czy zdarza się, by ktoś w ślusarzu, odtwarzającym zgubiony przez niego klucz, zauważył świetnego fachowca, wrażliwego człowieka, wspaniałego ojca, kompozytora pięknych piosenek turystycznych i amatora wędkowania jednocześnie? Zawód nakłada na nasze twarze swego rodzaju maskę, która czasem upraszcza, czasem utrudnia kontakty.
https://pixabay.com/pl/grecja-sklep-z-pami%C4%85tkami-maski-1739244/
Są takie role, które gramy krótko i sporadycznie. Tylko przez chwilę jesteśmy bohaterami bądź tchórzami,błaznami lub pochlebcami. Bywa, że raz zobaczeni w jakiejś sytuacji, pozostajemy na długie lata w pamięci obserwatora z etykietą sknery albo pijaka. Zdarza się, że ocena jest trafna, ale może być i tak, że powiemy w ten sposób o schorowanym człowieku, potrzebującym zainteresowania ze strony przechodnia i wezwania pomocy lekarskiej. Rzadko widywanej bądź zauważonej  ze zbyt dużej odległości osobie dorabiamy gębę.  Nasze twarze, maski i gęby odmalowują w najrozmaitszych barwach przysłowia, doskonale wyrażające międzyludzkie relacje na przestrzeni wieków" - Jolanta Ostrowska



wtorek, 12 września 2017

Lubię...

Witajcie serdecznie we wrześniowy dzień.
 Jeszcze LATO-kalendarzowe na pewno.
Dziękuję za lekturę- "odwiedziny" bloga.
Dzisiaj proponuję taką refleksję w formie poeztyzującej...


Lubię...

Lubię...
kiedy jeszcze rosa
na trawie
Lubię wtedy wstać
Kiedy jeszcze nie ma
ulicznego wrzasku
o pięknym dnia brzasku
Lubię wtedy wstać..
Kiedy nic 
nie zagłusza
śpiewu ptaków
Lubię wtedy wstać
Popatrzeć na czysty
horyzont nieba
Myślę wtedy sobie:
Gdyby tak można
w życiu wiele zmienić
Gdyby tak ludzie
CHLUBĄ
a nie
GŁUPOTĄ
mógł się mienić
Tak fajnie
mogłoby być...

foto. AR-Alicja Rupińska