Pisanie przynosi ulgę... "Jeżeli jest Ci smutno i źle, jezeli doznasz w życiu miłości, bólu, cierpienia i tęsknoty, weź pióro do ręki i pisz, a przyniesie Ci to ulgę i gorycz życia przyjmiesz inaczej" SENEKA
niedziela, 20 stycznia 2019
sobota, 19 stycznia 2019
WYBÓR ( nie jest czasem łatwy, ale trzeba....)
WYBÓR
Jeśli byś chciał
Jeśli byś chciał
zmienić piekło w raj
erzac w miód
a banał w cud
spróbuj...
podnieść rękawicę czasu
przejdź z życiem na ty
spójrz miłości w twarz
posiądź męstwo Hektora
aliantem rozumu bądź
adwersuj głupocie
zdobywaj...
lotem kolibra
ósemkuj przestworza
gołębia zwyczajem
kończ robinsonadę
bądź bohaterem życia
a nie personifikacją
konieczności
Wiersz pochodzi z tomiku pt. "Spacer sumienia".
SPACER SUMIENIA
Inspiracją do powstania wierszy zawartych w tomiku „Spacer sumienia” były bolesne przeżycia, doświadczenia życiowe. Często zastanawiamy się nad samymi sobą i wewnętrznymi sprzecznościami, które targają człowiekiem. Dokonujemy wyborów, niekiedy dramatycznych, a to sztuka niełatwa. W tej całej walce nie można zapomnieć, że warto żyć, kochać, poznawać, poszukiwać... Autorka, dzieląc się tą refleksją z czytelnikiem pragnę, aby w szalonym pędzie życia przystanął choć na chwilę i… zabrał sam siebie na spacer. Pamiętał, że nigdy nie wolno się poddawać – przecież po burzy pojawia się tęcza i słońce wychodzi zza chmur.
piątek, 18 stycznia 2019
Za czułość naszych serc...
Za czułość naszych serc
Za porządek naszych myśli
Za nieobecność pychy, buty, zarozumiałości
Modlę się co dzień...
Za siłę naszych uczuć
Za rozsądek, którego czasem brakuje
Za wiarę, która czasem jak dym ulata
Modlę się co dzień...
Za sens wypowiadanych słów
Za spiż naszych obietnic
Za błysk rozumu i zanik amnezji
Modlę się co dzień...
Za atrofię agresji
Za dezercję mściwej żądzy
Za STOP głupocie
Modlę się co dzień...
Za przodków naszych
SPOKÓJ
Za kośbę polskich łąk i zbóż
Za bezpieczny lot orła,
czujność żurawia, przywiązanie gołębia
Modlę się co dzień...
Za srebrną rosę
Za lazur nieba
Za śmierć dnia i jego zmartwychstanie
Modlę się co dzień...
Modlę się co dzień...
By człowiek zrozumiał człowieka
By nauczył się z czary wolności pić...
By nauczył się CZŁOWIEKIEM być...
Wiersz pochodzi z ostatnio wydanej antologii
Za nieobecność pychy, buty, zarozumiałości
Modlę się co dzień...
Za siłę naszych uczuć
Za rozsądek, którego czasem brakuje
Za wiarę, która czasem jak dym ulata
Modlę się co dzień...
Za sens wypowiadanych słów
Za spiż naszych obietnic
Za błysk rozumu i zanik amnezji
Modlę się co dzień...
Za atrofię agresji
Za dezercję mściwej żądzy
Za STOP głupocie
Modlę się co dzień...
Za przodków naszych
SPOKÓJ
Za kośbę polskich łąk i zbóż
Za bezpieczny lot orła,
czujność żurawia, przywiązanie gołębia
Modlę się co dzień...
Za srebrną rosę
Za lazur nieba
Za śmierć dnia i jego zmartwychstanie
Modlę się co dzień...
Modlę się co dzień...
By człowiek zrozumiał człowieka
By nauczył się z czary wolności pić...
By nauczył się CZŁOWIEKIEM być...
![]() |
| https://pixabay.com/pl/serce-świeca-miłość-szczęście-257157/ |
Wiersz pochodzi z ostatnio wydanej antologii
Modlitwy. Edycja 6 - Wydawnictwo Astrum we Wrocławiu
środa, 9 stycznia 2019
.spacerkiem do Basenu Jachtowego...
czyli potocznie mówiąc do "mariny"
czytamy u źródła: https://sailbook.pl/artykul/7218-historia-basenu-jachtowego-w-gdyni
cytuję fragment:
czytamy u źródła: https://sailbook.pl/artykul/7218-historia-basenu-jachtowego-w-gdyni
cytuję fragment:
"Poprawna nazwa od czerwca 1961 roku brzmi: Basen Żeglarski im. Gen. M. Zaruskiego. Zanim jeszcze powstał. określano go w dokumentach planistycznych różnie: Basen Żaglowy, Basen Yachtowy, Basen Żeglarski. W ostatecznym projekcie inżyniera Tadeusza Wendy zapisano: Basen Żeglarski im. Min. Becka,by na dokumentach zaraz powojennych przyjąć (zapewne nieformalnie) formę Basen Yachtowy, a potem Basen Jachtowy. Tej nazwy też używa się w mojej rodzinie potocznie do dziś. Ale formalnie jest to BASEN ŻEGLARSKI IM. GEN. M. ZARUSKIEGO.
Potrzeba budowy portu jachtowego w Gdyni została dostrzeżona już w pierwszych koncepcjach portu autorstwa Juliana Rummla w roku 1923. Prace koncepcyjne zaczęły się jednak na dobre około 1930 roku. Wtedy centrum polskiego żeglarstwa była Jastarnia, w Gdyni jachty stawały przy Nabrzeżu Kutrowym, gdzie mieścił się baraczek Yacht Klubu Polski (UWAGA nie „polskiego”!). Powstało kilka koncepcji, najczęściej lokujących przystań jachtową wewnątrz dzisiejszego Basenu Prezydenta, przy falochronie albo też we wnęce projektowanego Mola Południowego, mniej więcej tam, gdzie dziś staje „Dar Młodzieży”, aż wreszcie,po przeforsowaniu przez Wendę koncepcji Mola Południowego stanowiącego przedłużenie osi ulicy 10 Lutego, przystań jachtowa znalazła się na południe od mola, tam gdzie ostatecznie basen zbudowano. Jeszcze w kolejnych wersjach projektów basen zmieniał kształt i wielkość, aż uzyskał postać znaną do dziś. Równolegle projektowano zabudowę lądową, w tym duży Dom Żeglarza, i ciekawostką może być fakt, że w tym czasie powstało kilka wersji zabudowy dla klubów w kształcie podobnym do zrealizowanego ostatecznie w latach 70. i trwającego do dziś. Kolejny dowód na wizjonerstwo twórców Gdyni.
....patrząc tak na stary drewniany statek - myślę, gdzież te czasy, kiedy statki były drewniane, a żeglarze byli ze stali...
... co dzisiaj zostało z tych lat? wspomnień czar? a może żal?
a może sentyment? wspomnień garść w słowach zapisanych?
...a mnie jakoś tak żal jak patrzę na ten biedny kadłub..
Każde miasto ma swoje miejsce dla poetów...
GDYNIA_"STRYCH"- miejsce dla POETÓW
http://static1.s-trojmiasto.pl/zdj/c/19/18/600x0/187532.jpg
Każde miasto ma swoje miejsca dla poetów.Gdynia ma "STRYCH". Dzisiaj właśnie o nim: Najstarszy budynek mieszkalny w Gdyni ( z 1890) roku od bodajże- 17. już lat z powodzeniem pełni rolę gościnnej kawiarni Strych. W miejscu tym panuje specyficzna atmosfera. Tworzy ją nie tylko wystrój wnętrza, ale przede wszystkim ci, którzy tę kawiarnię odwiedzają. A przynajmniej raz w miesiącu kawiarnia zamienia się w Przystań Poetycką.
GDYŃSKI STRYCH
Gdynia to miasto otwarte, przyjazne... Otwarte nie tylko na biznes, ale i kulturę. Sporo się tu dzieje. Miasto to znane jest przede wszystkim z festiwali filmowych. Impreza ma swoich wiernych widzów, którzy co roku tłumnie przyjeżdżają we wrześniu do Gdyni i dopingują swoich ulubieńców lub po prostu z pasją poznają to, co w polskim kinie nowego i dobrego. Popularnością cieszą się też spotkania ludzi pióra. W gdyńskim Strychu spotykają się poeci, pisarze, recenzenci, krytycy, sympatycy, zwolennicy poezji, prozy, słowa pisanego i mówionego. Odbywają się tu spotkania autorskie, warsztaty, promocje. W kawiarni Strych można wyruszyć na wędrówkę w czasie i przestrzeni. Miejsce to liczy ponad 100 lat. Jest na co popatrzeć; stare maszyny do szycia, które służą jako stoliki. na belkach stropu stoi krzesło, stary but z cholewą... Pod belką wisi stary skórzany sakwojaż. Na parapecie małego okna stoi drewniana beczułka, zapewne pusta - bez okowity....Tuż obok stare liczydło zawieszone jak firanka. W centrum głównego miejsca (dolne pomieszczenie Strychu) stoi żelazny piecyk z rurą stalową, a nad nią lampka naftowa, dzwonek i tarka do prania. Na piecyku - żelazko z duszą.... Na ścianach obrazki, na półkach książki... naftowa lampka z knotem,, stary młynek, stary aparat fotograficzny, a na ladzie przy barze szklana popielnica (bez tytoniu) do wydawania reszty. Ciekawy rekwizyt, na niej stare banknoty: czerwona setka i zielona pięćdziesiątka z generałem Świerczewskim. Och, czego tu nie ma, a wszystko ma swój wyjątkowy urok. Nawet stare narty, pewnie pamiętające niejedne szusy. Właściwe rekwizyty we właściwym miejscu. Miejsce to rzeczywiście sprawia, że można choć na chwilę odpocząć od współczesnego świata, a raczej jego problemów. No cóż, Trójmiasto to wiele ciekawych miejsc. Gdańsk ma swojego Neptuna i różne imprezy, festiwale, dajmy na to, choćby festiwal Gdańsk Dźwiga Muzę - jedyny w Polsce (a drugi w Europie) międzynarodowy festiwal, poświęcony w 100% kulturze tańca. Sopot ma Dworek Sierakowskich - miejsce licznych spotkań artystów. NatomiastStrych w Gdyni gościł już wielu ludzi pióra i pewnie jescze niejednego poetę zaprosi.
niedziela, 6 stycznia 2019
sobota, 5 stycznia 2019
Czy wiesz o czym marzę?
Czy wiesz o czym marzę?
Czy wiesz czego oczekuję?
Czy czujesz to, co ja?
Czy masz taką siłę?
Czy wiesz czego oczekuję?
Czy czujesz to, co ja?
Czy masz taką siłę?
Jeśli tak....
Podaj
dłoń i
zostań ze mną
Posłuchaj bicia serca
Przytul
mnie...
Weź mnie w ramiona....
Spraw, bym choć
na moment uchwyciła
się wiary w cud
Spełnią się sny
zatańczą marzenia
Spełnią się
Spełnią się
nierealne
realnością
obietnice
Uczucie zapłonie znów
Czeka
na nas...
Lazurowe
morze
Lawendowe
lato
Fioletowe
pola
![]() |
| https://pixabay.com/pl/lawenda-dwór-właściwość-1595498/ |
Miodowe
dni
Nawet jak już minie sen...
Realnie nadal
zostaniemy MY
Nawet jak już minie sen...
Realnie nadal
zostaniemy MY
![]() |
| https://pixabay.com/pl/lawendowe-pola-z-białym-fortepianem-2314622/ |
TĘSKNOTA
Witajcie serdecznie!
Ale czas leci....
Nie można go zatrzymać...
Gorzej z nim, aniżeli ze starą płytą...
Tę, chociaż można zatrzymać....
Dzisiaj o Wielkiej tęsknicy ( fragmencik, by nie zanudzić...)
Fryderyk Nietzsche "Tako rzecze Zaratustra", str. 214-215.
[...] O duszo ma, jam cię nauczył mawiać "dziś" jak "niegdyś"
lub "ongi" i ponad wszelkim "tu", "tam" i "ówdzie" w pląsach się ponosić.[..]
[...] O duszo ma, każde słońce zlewałem na cię, każdą noc,
każde milczenie i tęsknotę każdą- i oto wyrosłaś mi jako winny krzew.[..]
[...] "Nie jest płacz wszelki skargą, a wszelaka skarga oskarżeniem?" Tak do się przemawiająca, wolisz, o duszo ma, uśmiechać się raczej, niźli żal swój wynurzać - wytryskiem łez wynurzać rozżalenie swe całe nad własną pełnią i nad tem krzewu winnego wnętrznem parciem do winobrańcy i noża winobrańczego!
A skoro nie chcesz płakać, nie chcesz wypłakać purpurowego smętku swego, śpiewać więc będziesz musiała, o duszo ma! Patrz, ja sam się uśmiecham, ja, coć na to wróżę. Śpiewać będziesz musiała, śpiewem jak fala wzburzonym, póki wszystkie nie uciszą się morza, aby twojej nadsłuchiwały tęsknicy; póki na uciszonych tęsknych morzach nie zakołysze się łódź, złocisty czar, a wokół tego złota wszystkich dobrych a złych przedziwnych rzeczy pląs."[...]
A teraz proponuję Tęsknotę w moim skromnym ujęciu .....................
Próbuję ukryć
swoją tęsknotę
Czasem wydaje się być
tak śmieszna
nikomu niepotrzebna
Upycham ją
gdzie się da
skrywam w kącikach nadziei
gubię na zakrętach
życia
próbuję...
sprzedać na jarmarkach śmiechu
Bezskutecznie
Nie udaje się
odłożyć jej do akt
Nie chce wejść do szuflady
z adnotacją - AMNEZJA
Jestem pokonana
ona zostaje
w parze z niepewnością
![]() |
| https://pixabay.com/pl/streszczenie-łuk-architektura-1168134/ |
środa, 2 stycznia 2019
.ciekawą podróż zafundował mi los....
Życie tyle jest warte, ile w nim jest szczęścia - H. Sienkiewicz
Kto wierzy w szczęście, ma szczęście - T. Hebbel
Linia kredytowa...
Ciekawą podróż zafundował mi los
do ręki włożył bilet kredytowy
celem podróży - życie
rozkład jazdy?
niestabilny
Jako załącznik trzymam w torebce
kartę telefoniczną
łączność z cywilizowanym światem
świetne świadectwo
postępującej techniki
Ilość impulsów?
zmniejszona po każdej rozmowie
mój kredyt maleje
odsetki życiowe płacę
na bieżąco
nie trzeba komornika
Stopa oprocentowania
zmienna
zaufanie moje
do instytucji kredytowej wzrasta
pozostaje nadzieja
Wierzę
że linia kredytowa
zostanie przedłużona o następny rok.
![]() |
| https://pixabay.com/pl/kawa-cappuccino-kawiarnia-zbliżenie-2151200/ |
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















