niedziela, 25 stycznia 2026

Bożena Ciesielska - recenzja tomiku pt." Spacer sumienia"

 



Alicja Rupińska „Spacer sumienia”, Warszawa 2014

Alicja Rupińska pisze od wielu lat i ma w swoim poetyckim dorobku kilka wydanych zbiorów wierszy. Jednak nie chodzi o ilość opublikowanych tekstów, lecz o ich uniwersalność. Czy po wielu latach trafią ze swoim przekazem do zupełnie innych odbiorców i innej rzeczywistości? Mimo wszystko należy odnotować fakt wydania tomiku „Spacer sumienia”, który zawiera niedużo tekstów (39 wierszy). Tytuł jest niewątpliwie metaforą i skłania do zastanowienia się, na jaki spacer zaprosi czytelnika Alicja Rupińska…
Tematyką wierszy jest życie we wszystkich możliwych sferach, zadawanie pytań i szukanie odpowiedzi. „W zestawieniu zysków i strat / Ubywa ciągle lat / Przybywa ran” - stwierdza osoba mówiąca w wierszu „Szukam swego miejsca”. Pobrzmiewa tu nuta dystansu, ironii i pogodzenia się z losem. Gorzko brzmią niektóre wyznania podmiotu lirycznego jak w tekście „Wiara”: „Wierzę, / choć człowiek / zniszczył człowieka”. Niektóre wypowiedzi mają charakter osobisty, ale często pojawiają się słowa wyrażane w imieniu innych ludzi jak w utworze „Za Sokratesem”: „Pojawiamy się / Przyjmuje nas świat / Żyjemy”. I dalej w tym samym utworze: „Nie zawsze przestrzegający Dekalogu / Zdani jesteśmy na wieczną wędrówkę”. Wiersze z tomiku „Spacer sumienia” cechuje wyjątkowa oszczędność słowa. Autorka preferuje stosowanie czasowników. Odnoszą się one najczęściej do refleksji, przemyśleń i zadumy nad życiem - często ułomnym i grzesznym. Jakby osoba mówiąca chciała odbiorcę przywołać do porządku. Możemy być lepsi, powinniśmy być lepsi… postarajmy się. A jeśli już się zgrzeszy, zawsze można odpokutować, choć czy zmniejszy to wyrządzoną krzywdę i nasze poczucie winy?
Jaką formę artystyczną mają zamieszczone teksty? Dominują wiersze białe, mające zróżnicowaną długość wersów oraz bezstrofkowe, choć czasem zdarzają się teksty z podziałem na zwrotki. Forma zapisu jest dowolna - przeważa brak znaków interpunkcyjnych. Taki układ wierszy pozostawia odbiorcy wielość interpretacji („Nadzieja”: „Przycupnęła / na krawędzi / wczorajszej / nocy / w poszarpanych / łachmanach”). O poetyckości zebranych utworów świadczy nie tylko podział na wersy, ale i użyte środki artystyczne, szczególnie metafory i ich odmiany („Łzy”: „Zasuszyłam łzy/ samotnych nocy / Słowa kłamstw / starłam na popiół”, „Rozsądek / ciągle się / spóźnia”). Pojawia się wiele epitetów: („Zapomniane drzewo”: drzewem samotnym, niebezpiecznym jadem, nieprzychylny wiatr).
Przed czytelnikiem trudny spacer sumienia… do wnętrza nas samych. Czy znajdzie się odpowiedź na pytanie: „Jak przeżyć życie?”

bozenaciesielskaskepe
28 XII 2019 r.


Zimowa muzyka.

akordsymfonii: Zimowa muzyka.

akordsymfonii: Zimowa muzyka.

czwartek, 22 stycznia 2026

O Orkanie...

 

Władysław Orkan (1875-1930)


Witajcie serdecznie w po - świąteczny czas. Za oknami wieje wiatr - nad morzem nawet bardzo..., pada deszcz. Na wolną chwilę proponuję raz jeszcze wspomnienie Orkana - tym razem zacytuję fragment z książki autorstwa Anny Skoczek zatytułowanej "Biografie przełomu"-Mały leksykon końca XIX i początku XX wieku, wyd. Nowohuckie Centrum Kultury, Kraków 2000.



http://static.panoramio.com/photos/large/26848036.jpg


" Ten "pieśniarz krainy kęp i wiecznej nędzy" - jak go określił Julian Krzyżanowski - jest pisarzem dziś w zasadzie zapomnianym.
Urodził się 27 listopada 1875 w Porębie wielkiej, w malowniczej wiosce w Gorcach, w rodzinie góralskiej. Właściwie nazywał się Franciszek Ksawery Szmaciarz. Nazwisko to zmienił w 1898 roku na Smreczyński - Orkan t jego literacki pseudonim. Ojcem jego był Maciej Szmaciarz, matką Katarzyna ze Smreczaków. Miał starszego brata Stanisława, który był biologiem i młodszą siostrę - Mariannę. W latach 1884 86 pobierał nauki w szkole w Porębie Wielkiej, by następnie kształcić się w szkole klasztornej zakonu cystersów w Szczyrzycu (1886-88) i Gimnazjum św. Jacka w Krakowie. Nad przebiegiem edukacji syna czuwała matka.Przywiązywała ona do tego wielką wagę, w wykształceniu wiejskiego dziecka widząc przyszłość i drogę awansu społecznego. Sama była półanalfabetką, ale była osobą o dużym wdzięku, kulturze osobistej i wielkiej życzliwości. Drukowała w ówczesnej prasie swoje opowiadania. Jej życiową postawą i determinacją, jaką wykazywała, by dzieciom zapewnić byt, a Franciszkowi wykształcenie - był oczarowany Ignacy Maciejowski - Sewer. Katarzynę ze Smreczaków Szmaciarz uczynił bohaterką swojej powieści "Matka".
     W gimnazjum w Krakowie Orkan ujawnił swe zainteresowania literackie. Redagował szkolną gazetkę, a w czwartej klasie powstały już debiutanckie, poematy, obrazki sceniczne.. Pierwsze utwory ukazały się drukiem w 1895 roku w "Diable". Były podpisane pseudonimem, który dziś jest bardziej znany od jego prawdziwego nazwiska.W rok później przyszły pierwsze pochwały. W konkursie na dialog; wśród jury zasiadali Adam Asnyk, Michał Bałucki, Ignacy Maciejowski, otrzymał nagrodę za utwór "Cmentarna noc". W tym samym roku wyszedł drukiem (koszt nakładu poniósł sam autor) romantyczno -patriotyczny poemat "Nad grobem Matki. Dumania".[...]
     [...] Stanisław Pigoń - odkrywca Orkana  [....] ...W istocie Orkan pisarz, który wyszedł ze wsi i pozostał jej wierny, biedę znał z autopsji. Przedstawia tematykę chłopską jakby od środka, od wewnątrz. To, że w sportretowanych bohaterach mógł odnaleźć kawałek własnego losu, to że znał uczucie głodu, poniżenia, bo i jemu czasem brakowało chleba lub przyszło zmagać się z przeciwnościami; ów autentyzm przeżycia i wymiar świadectwa, obecny na kartach powieści decyduje o odmienności warsztatu literackiego "pieśniarza krainy kęp i wiecznej nędzy".
[...] Piewca Gorców uprawia tez twórczość publicystyczną.Najbardziej znane są "Listy ze wsi", drukowane w krakowskim "ilustrowanym Kurierze Codziennym". Były bardzo poczytne, Dawały wszechstronny obraz stosunków międzyludzkich i problemów polskiej wsi. [...]
     
    [...] Orkan zmarł nagle 14 maja 1930 roku. Nie zdążył odebrać przyznanej mu nagrody literackiej. Pochowano go na cmentarzu Rakowickim. Zwłoki przewieziono następnie i złożono na zakopiańskim cmentarzu.[...]


[...] Mirosława Puchalska tak podsumowała twórczość Władysława Orkana: "Pozostał do dziś pisarzem o wyjątkowej szerokości spojrzenia na sprawy wsi polskiej. Tak jak Reymont czy Kasprowicz, pozostawił on przejmujące dokumenty chłopskiej krzywdy, ale wyciągnął śmielsze niż oni wnioski ideologiczne. Pokazał wg słów Brzozowskiego "rodzenie się duszy w chatach" stworzył bohatera - buntownika i przywódcę. Umiał zarazem nadać własny koloryt obrazowi przedstawionego świata(...). 
     Język pisarza odkrywa nieznane funkcje wyrazowe gwary(...).
W swym całokształcie twórczość Orkana stanowi oryginalną realizację możliwości artystycznych Młodej Polski".

Anna Skoczek, "Biografie przełomu. Mały leksykon końca XIX i początku XX wieku", strony: od 106 do 113. 

niedziela, 11 stycznia 2026

ZIMA

 

Wincent Wioln "ZIMA"

A jako, ze Pani Zima w pełni to proponuję ...




https://pixabay.com/pl/h%C3%BCpstedt-zima-krajobraz-o%C5%9Bwietlenie-654770/



Wincent Wioln     -      ZIMA

Łaskawy śnieg przytulił się do ziemi;
Topię w nim ślady, myśli szalone,
Wzdycham do płatków
Staccatem ich przeznaczenia.

Mijam formy w puszystym nastroju,

Fuzja zachwytu wstrzymuje spojrzenie,
Szczygieł drażni biel swoim kolorem,
Mróz wije strugę w tataraku.

Wędruje wzrokiem o zaspach zabielonych;

Sztaluga konarów kreśli zadymkę.
Chłonę jej obraz figur rozpylonych;
Smagam się z podmuchem,
Który rozprasza tok białego myślenia.

Skrzepnięte słońce wynurza chłód,

Szkarłatnym tonem na odwieczerz;
Stęka pień, stęka mój wzrok,
Szarpie się z zimnem
Wśród rosy marznących kryształów.

Pochylam myśli nad płótnem

Skrzących paciorków nieba i ziemi,
Stygnącą ciszę nastrajam milczeniem
Otulam wdzięczność nocnym szmaragdowym mrozem;
Czas mruży lampę nowiu,
przemija obraz,
przemija do drogi życiowej