Pasek wideo

Loading...

czwartek, 23 marca 2017

Altruizm i empatia

Altruizm i empatia...

Ostatnio te dwa słowa stały się bardzo "modne", że tak powiem doczekały się czasu, kiedy to wdrożono je, innymi słowy przeniesiono ze SJP do użytku codziennego. Fajnie, ze poznajemy nowe słowa, jesteśmy otwarci, globalni... Cieszyć to może, ale i smucić..



przystępna praca i przystępna płaca - może to by pomogło?
https://pixabay.com/pl/twarz-g%C5%82owy-empatia-poznaj-czu
%C5%82o%C5%9B%C4%87-985968/



Dlaczego cieszyć?

Jak podaje wspomniany SJP altruizm to: «kierowanie się w swym postępowaniu dobrem innych, gotowość do poświęceń» altruistycznyaltruistyczniealtruista•altruistka link:http://sjp.pwn.pl/sjp/altruizm;2439789.html.

Samo słowo altruizm pochodzi z j. fr. altruisme, od łacińskiego rdzenia alter – inny, drugi ..

To tyle wyjaśnienia znaczenia słowa, jego pochodzenia. Teraz trzeba by sie zastanowić jak to jest w z zastosowaniem tego słowa w praktyce. Jak to w życiu bywa, niestety – teoria, a praktyka chodzą swoimi ścieżkami. Wielokrotnie się rozmijają. Świetnie by było wtedy, kiedy ten, który chce zwać się altruistą – naprawdę rozumie znaczenia słowa altruizm. Wie, jak postępować, by zachować postawę altruisty. Wtedy może to cieszyć. Gorzej, jeśli altruistą jest się tylko w teorii, w słownych deklaracjach bez pokrycia, bez wypełnienia obietnic. Słowem mówiąc – bez rozumienia kogoś i bez zachowania polegającego na działaniu na korzyść osoby potrzebującej pomocy, wsparcia itd.



Dlaczego smucić?

No cóż? Smuci, bo szlag człowieka – tego z prawdziwym altruizmem i empatią trafia, jeśli słyszy, widzi, czuje, odczuwa cholerną dysproporcję w różnych dziedzinach życia. Generalnie to sprawdza się w życiu stare, jak się okazuje wciąż aktualne porzekadło: "Syty głodnego nie zrozumie, a bogaty biednego wyśmieje". Ot, choćby przytoczę tu słynny przykład "ośmiorniczek... link:

http://niezalezna.pl/68031-osmiorniczki-sa-tanie-posel-po-o-kolacjach-za-tysiace-zlotych

"W czasie nagranej rozmowy szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza i prezesa NBP Marka Belki na stole pojawiły się:carpaccio, śledź, grillowany ser kozi ze świeżymi szparagami, policzki wołowe, ogony wołowe i gotowane ośmiorniczki.Ile kosztowały kolacje polityków PO na koszt podatnika? Znamy ceny dwóch najsłynniejszych spotkań:
1435 zł – kolacja Belki z Sienkiewiczem
1352 zł - kolacja Sikorskiego z Rostowskim
Podatnik opłacił politykom drogie wina po 500 zł za butelkę, szampana, krwistą polędwicę wołową, wątróbki z gęsi, comber z królika, opiekanego halibuta czy ośmiornicę". - koniec cytatu.



Według J. Poleszczuka zachowanie altruisty polega na dobrowolnym ponoszeniu pewnych kosztów przez jednostkę na rzecz innej jednostki lub grupy, przeciwstawne zachowaniu egoistycznemu[1].

Hm, trzeba by teraz zastanowić się, czy i gdzie w ogóle altruistyczna postawa w przytoczonym wydarzeniu? Wspomniani uczestnicy wystawnej kolacji pewnie by powiedzieli: oj tam.. ośmiorniczki są tanie... No cóż, przy wysokości ich zarobków?

Z pewnością TAK. A co na to zwykli "zjadacze chleba"? bezrobotni?, zarabiający minimum, zatrudnieni na umowach śmieciowych, samotne matki wychowujące dzieci? itd. Co się tyczy matek, czy ojców samotnie wychowujących dzieci, czy ci, których nie dotknęło to "fatum" – bycia samotnie wychowującym- otrzymującym "głodową" rentę rodzinną – wiedzą w ogole o co chodzi? Śmiem powątpiewać. Sama spotkałam się z obiegową opinią, że nie jest tak źle, przecież ZUS da. Hm, tak da – jedną rentę ( w wielu przypadkach najmniejszą wysokość – minimum tj. Obecnie 1.000,00 brutto) na całą gromadkę dzieci ( troje, czworo ....). Dobrze, że teraz do tej kwoty dochodzi jeszcze 500 +, które wzbudziło i wzbudza kontrowersje. Czego tu zazdrościć? Dzieci rosną, mają swoje potrzeby, chcą jeść, trzeba je ubrać, trzeba zapewnić im edukację szkolną itd. A więc w kontekście naszego porzekadła: syty głodnego...." czy jest możliwe, by ktoś, kto sam nie doświadczył na własnej skórze biedy, cierpienia... zrozumie tych, co nie mają, tych, co potrzebują? W wielu przypadkach to pytanie retoryczne. Przykładami można by "sypać" jak z rękawa. A co z bezrobotnymi? Powie ktoś zaraz; a niektórzy nie chcą pracować itp.Pozostaje kredyt?: http://przystepne.ebrokerpartner.pl/short/3k8kr
A co z tymi, którzy chcą, a nie ma dla nich miejsc pracy? Dzisiaj dostać dobrą pracę, a raczej pracę dobrze płatną albo tzw. "ciepłą " posadkę to nie lada gratka. Trzeba mieć tzw. szczęście, a raczej dobre "wejście" – układ. W tym przypadku ma zastosowanie kolejne nowe słowo – nepotyzm.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania.